Pierwszą notkę wypadałoby zacząć od kilku słów wyjaśnienia dla potencjalnych czytelników. Co jakiś czas (mam nadzieję, że przynajmniej raz w tygodniu) postaram się podzielić tutaj swoimi refleksjami. Czego owe refleksje będą dotyczyły? Mówiąc najprościej - wszystkiego. Otaczającego świata, ludzkich zachowań, społeczeństwa, sensu istnienia, tego czym jest istnienie jako takie, czym jest zło itp. Ta enumeratywna próba określenia treści mojego bloga może się jednak okazać myląca. Nie chcę się dzielić tylko i wyłącznie abstraktami filozoficznymi. W założeniu mam zamiar stopniować poziom abstrackcji każdej notki, trzymając się jednocześnie racjonalnych i logicznych reguł. W praktyce oznacza to tyle, że postaram się wyjść od zwykłej obserwacji świata i na drodze dedukcji lub indukcji dochodzić do większych abstraktów, jak na przykład problematyka dobra i zła.
Kilka słów o powodach mojego ‘blogowego przedsięwzięcia’. Powody są dwa. Sława i uznanie! Chcę, aby moje teksty obiegły cały świat i były przetłumaczone na wszystkie możliwe języki świata. To oczywiście ironiczny żart z mojej strony. Co prawda każdemu, w jakimś stopniu, zależy na uznaniu (na sławie niekoniecznie), ale moje powody są inne. Nie chcę odgrywać altruisty-filozofa, który swoją mądrąścią będzie oświecał zbłąkane duszyczki. Po pierwsze nie jestem na tyle pyszny i butny, a po drugie nie mam takiej potrzeby i chyba także umiejętności. Przede wszystkim robię to dla siebie, gdyż utknąłem nieco w egzystencjalnym zacięciu. Przesiąkniety swoimi myślami nie jestem w stanie zdobyć się na coś nowego, błyskotliwego, oryginalnego. Mam nadzieję, że uporządkowana forma moich refleksji pomoże mi ruszyć dalej. Oczywiście, jeśli wzbudzę swoimi słowami jakieś refleksje u czytelników, to będzie to bardzo miły ‘efet uboczny’. To są główne powody powstania tego bloga. Dodatkowo mam nadzieję, że zmobilizuje mnie on do jakiejś systematyczności, a ewentualne komentarze pozwolą mi się ‘osuszyć z myśli, którymi jestem przesiąknięty’ i spojrzeć świeżym okiem na rzeczywistość.
Na koniec kilka słów o formie, w której będę zakuwał swoje przemyslenia. Zależy mi przede wszystkim na przejrzystości. Nie chcę, żeby czytelnik po kilku linijkach gubił wątek. Z szacunku dla języka, będę starał się trzymać oficjalnej formy, ale nie kosztem przejrzystości i przystępności tekstu. Chcę, aby tekst był konkretny, jak najbardziej jednoznaczy, jasny, uporządkowany, klarowny oraz poprawny językowo. Własnie tym założeniom będę podporządkowywał formę. Zależy mi też na zachowaniu ciągłości między poszczególnymi wpisami. Każda notka będzie czymś autonomicznym, ale nie będzie całkowicie oderwaną myślą, zawieszoną w powietrzu. Nie wiem w jakim stopniu uda mi się to zrealizować, ale chciałbym, aby można było przeczytać ze zrozumieniem którykolwiek z wpisów, bez znajomości pozostałych i jednocześnie, aby wszystkie wpisy stanowily jakąś zwartą całość.
To tyle tytułem wstępu. Mam nadzieję, że zarówno forma, jak i treść przypadną potencjalnemu czytelnikowi do gustu i nie uzna on czasu spedzonego przy lekturze, za czas stracony.
1 komentarz:
Mateuszu, moje pełne wyrazy uznania! Gdybym ja tak konkretnie wiedziała, czego chcę, moje życie stałoby się lepsze:)
[Czuję się trochę matką chrzestną Twoich przemyśleń, liczyłam na jakieś końcowe podziękowanie w stylu tych oscarowych:D]
A teraz gęsiego przechodzimy do drugiej notatki (:
Prześlij komentarz