Notki z wierszami datowane są na 6 kwietnia 2009 roku.
Detektyw Logika
Nieustraszony - niczego się nie boi
Zdecydowany - Prawdy szuka
Wynajęty przez rozum
Nigdy się nie poddaje
Żongluje implikacjami
Hipokryta!
Z fałszu się śmieje
A prawdy znaleźć nie może
Podąża poszlakami
Szuka wszędzie
Na matematyce, w labolatorium
Na chemii, biologii i fizyce
Uparty - wszędzie się wciśnie
Ale czy wszystko musi być logiczne?
Cała prawda o Prawdzie
Swą całością nie uraczy
cząstką się szczyci
zamyka się w sobie
obrażona na świat
Każdy ma jej fantom
po swojej stronie
który mu przyświeca
zuchwały szaleństwa blask
Zamęt, ludzie i fałsz
fałszywe nuty
Wszyscy dopisują
by cząstkę Twa odnaleźć
Brutalnie bez sensu
topimy Cię w fałszu bo
wiemy że pośród fałszu
swoją cudowną nutę grasz
W skończonej otchłani wieczności...
lecę...
Delikatny wiatr muska moje policzki.
Ani zimny ani ciepły. Przyjemny.
Czuję się bezpiecznie.
Oderwany od rzeczywistości
spadam w przepaśc, lecz powoli i łagodnie,
z przyjaźnie nastawionym wiatrem.
Unosi on moje delikatnie odprężone ciało
Zamykam oczy. Wokół rozkoszny szum
W kojącą otchłań wieczności
Z codziennych niesnansek życia się przenoszę
Radosny i spokojny bez zbędnych myśli trwam
Wolny jak ptak, moje serce chce spiewac
Z wiatrem we włosach
Z wiatrem kojącym
Z wiatrem subtelnie muskającym moje ciało
Całe ciało, a zarazem każdą częśc z osobna
Od głowy do stóp czuję dotyk wiatru
Zatracam się w nim
Zatracam się w wieczności
A wiecznosc?
Wiecznośc się kończy, a ja się budzę.
Interpretację zostawiam czytelnikom. Może poezja (pomimo że kulawa) zachęci Was do obszerniejszych komentarzy. :)
5 komentarzy:
Cudownie odnaleziony blog w gęstwinie sieciowych pułapek:D
"-Wierzysz w cuda?
- Wyłącznie."
Większy cud, to by był, jakbyś znalazł tysiąc złotych na własnej wycieraczce.
Abstrahując od wyższości poezji nad pieniędzmi, czy może odwrotnie, muszę przyznać, że tego się po Tobie nie spodziewałam. Chociaż - z drugiej strony całkiem niesłusznie, bo do wiersza jest chyba prościej zmobilizować się, niż do prozy:] Jeśli się umie pisać i to, i tamto ;]
Z mojego surrealistycznego punktu widzenia (już prawie śpię) nie spodziewaj się skomentowania Ci wierszy, bo komentować mogę wyłącznie nieznanych autorów;] Dystans robi przecież swoje.
Mam gdzieś, rozrzucone po szufladach gnijące od moich pretensjonalnych wyznań, stare wiersze.Do których wciąż mam olbrzymi sentyment, i z których zawsze mogę się pośmiać, obrażając moje alter wrażliwe ego.
I tak jeszcze będę pisać. Też będziesz, a może wciąż to robisz?
Nie traktuje odnalezienia starych wierszy, jako cud :)
Raczej miła, zaskakująca niespodzianka.
Dlaczego "tego" się po mnie nie spodziewałaś i co to jest to "to"? :P
A komentować wiersze Ci pozwalam, kto Cię prosi o obiektywność? :P
Póki co nie piszę, ale pewnie jeszcze mi się to przydarzy. A ze stare wiersze budzą dziwne uczucia. Chce się z nich śmiać, ale w moim przypadku jest to śmiech wesoły, nie ironiczny. Po starych wierszach można poznac jak bardzo zmieniła się nasza świadomość i punkt widzenia rzeczywistości.
To coś to jest twórczość poetycka:D
Właściwie jakbym chciała skomentować, to bym nie pytała Cię o pozwolenie [bo przecież mógłbyś to potem skasować] :)
Ej ej ej, powinna być nowa notka, gdzie jest?;D
Jedno nadprogramowe kolokwium w tygodniu, sprawia, że notka będzie nieco później niż zwykle :P
Jak dobrze pójdzie, to jutro ;)
Prześlij komentarz