piątek, 18 grudnia 2009

Czy jesteśmy niepowtarzalni?

Pod koniec ostatniej notki ( nie licząc tej, która ukazywała moje poetyckie próby) obiecałem, że podejmę kwestię niepowtarzalności istoty ludzkiej. Dla przypomnienia - pytałem o to czy mamy prawo czuć się wyjątkowi. Możemy powiedzieć: "Człowiek - to brzmi dumnie" i tylko od naszego stosunku zależy, czy dodamy temu sformułowaniu ironiczne zabarwienie, czy nie. Czy duma, podziw i ogólna apoteoza człowieka jest uzasadniona? Spróbujmy się chwilę nad tym zastanowić.


W celu odpowiedzi na postawione pytanie musimy sobie odpowiedzieć na kilka innych. Podstawowe brzmi: CZYM CZŁOWIEK SIĘ RÓŻNI OD ZWIERZĄT, A W CZYM JEST PODOBNY? Spójrzmy na problem od strony biologicznej. Na dobrą sprawę strukturalnie niczym się nie różnimy. Jak każdy organizm żywy składamy się z komórek. Komórki się różnicują i specjalizują, tworząc tkanki, narządy i inne potrzebne rzeczy, ale nie chcę Was zanudzić niepotrzebnymi szczegółami. Przechodząc więc od razu do sedna, pytam: Czy jakaś nasza struktura anatomiczna jest zupelnie niepowtarzalna w świecie? (cieżkoby było zapytać o Wszechświat, którego do końca nie poznaliśmy, ale analiza w zawężeniu do palnety Ziemia zupełnie nam wystarczy). Po analizie odpowiemy, że nie, choć z pewną dozą niepewności zatrzymamy się przy tej fascynującej strukturze, jaką jest ludzki mózg. Czy rzeczywiście jest on wyjątkowy? Tak samo jak u innych wyższych zwierząt, składa się z neuronów i gleju. Na tym poziomie nie ma żadnej róznicy. Zastanowmy się czy w takim razie możemy wyodrębnić jakieś niepowtarzalne części naszego mózgu. Niestety, znów rozczarowanie.  Kresomózgowie, międzymozgowie, śródmózgowie, most, rdzeń przedłużony - inni też to mają. Nawet ten specyficzny twór zwany korą mózgową, która należy do kresomózgowia i odpowiada za twórcze myślenie. Nic niezwykłego. Anatomicznie jesteśmy więc zbudowani wedle tych samych zasad co zwierzęta. Oczywiście istnieją pewne różnice w budowie narządów, ale są to różnice w obrębie gatunków. Jeśli mielibyśmy uznać to za różnicę stanowiącą o wyjątkowości, to każdy gatunek musielibyśmy uznać za wyjątkowy, a nawet każdą istotę żywą, bo przecież różnimy się zawartością kodu genetycznego.


Zawartością kodu genetycznego nie różnią się bliźniaki jednojajowe. Z biologiczne punktu widzenia są to dwa identyczne organizmy. Jednak jesteśmy w stanie dostrzec różnice między nimi (w ich zachowaniu, charakterze). Z pewnością biologiczny aspekt to nie wszystko. Z czystym sumieniem i bez naciągania możemy zacząć szukać ludzkiej niepowtarzalności gdzieś indziej. Przyjrzyjmy się naszym zdolnościom. Możemy być z siebie dumni. Potrafimy wykorzystać prawa fizyki i stworzyć komputer, internet, wieżowiec, rower, latawiec. Żadne zwierzę z pewnością tego nie potrafi. A czy my potrafimy latać niczym ptak, widzieć w ciemności niczym kot, wyczuć kroplę krwi w oceanie niczym rekin i skakać po drzewch niczym małpa. Raczej nie. Ale powiecie, że możemy latać samolotem, użyć noktowizora, lornetki, dokonać analizy chemicznej wody oceanicznej i wyciąć drzewa, żeby nie musieć po nich skakać. Jednak to są tylko marne imitacje tego, co potrafią zwierzęta. To my wzbijamy się w powietrze, niczym ptak - ptak jest naszym mentorem, jego obserwacja pomogła nam zrozumieć sztukę latania. My uczymy się od zwierząt, a one od nas poprzez naśladownictwo. W takim razie jesteśmy zmuszeni odpowiedzieć, że nasze niezwykłe zdolności nie świadczą o naszej niepowtarzalności. Posiadamy zdolności, których nie posiadają zwierzęta, ale czy to czyni wyjątkowymi? Ja umiem liczyć, a sokół wypatrzy mysz z kilkuset metrów. Możecie dokonać analizy jakościowej i dojśc do wniosku, że zdolnośc liczenia jest lepsza od zdolności dobrego widzenia. Ale to sporna kwestia założeń, bo w dżungli lepiej poradzi sobie tygrys, niż człowiek.


Prawdziwą siłą człowieka są jego wytwory. Dzięki nim opanowaliśmy świat. Mamy strzelbę, dzięki której tygrys nie ma z nami szans, pomimo, że fizycznie jest lepiej przystosowany do rozrywania na strzępy. Wytwory są zasługą intelektu. Nikt nie zaprzeczy, że intelekt ludzki jest czymś szczególnym. Ale czy naprawdę jest powodem do dumy, czy naprawdę pozwala nam stawiać się na szczycie hierarchii wśród zwierząt? Wszystko zależy od tego jakie kryteria przyjmiemy. Jeśli powiemy, że człowiek ogrania swoim intelektem zwierzęta, a one nie są w stanie ogarnąć czlowieka, to rzeczywiście możemy postawić się na szyczie hierarchii. Jesteśmy w stanie zrozumieć świat, abstrahować, wnioskować, tworzyć, a nie tylko odtwarzać. Rzeczywiście na takim tle jesteśmy lepsi. Ale uwaga, nie znaczy to, że jesteśmy wyjątkowi i niepowtarzalni! Wszystko zależy od kryteriów jakie przyjmiemy. Jeśli weźmiemy wagę jako kryterium, to wygra płetwal błękitny, bo on jest najcięższy. Jeśli weźmiemy taką cechę jak samożywność, to rosliny biją nas na głowę, jeśli weźmiemy intelekt, to my będziemy na szczycie.


Kwestia intelektu nie jest znowu taka prosta. Maszyny, które stworzyliśmy liczą szybciej i dokładniej od nas samych. Powiemy, że panujemy nad maszynami, stworzyliśmy je, a twór nie będzie doskonalszy od stwórcy, co nie zmienia faktu, że będzie lepiej liczył :) Znowu kwestia założeń. Nie ma żadnego, obiektywnego czynnika, który czyniłby nas niepowtarzalnymi, więc nie miejmy się za takich. Tym bardziej, że mimo swojego intelektu jesteśmy na tyle głupi, chciwi, zaborczy, że niszczymy swoje własne środowisko naturalne, wyczerpią się surowce i nasz intelekt doprowadzi do naszej zguby. Być glupim mimo swej inteligencji, to prawdziwa ujma. Wszystkie zwierzęta potrafią żyć w zgodzie ze środowiskiem, do którego zostały przystosowane, człowiek jest w tym względzie wyjątkowy i niepowtarzalny, bo mimo (a może przez swój intelekt?) swojego intelektu tego nie potrafi i sam siebie doprowadzi do autodestrukcji. Człowiek - to brzmi dumnie.


PS: Bardzo mi się nie chcę sprawdzać literówek i głupich błędów, więc za wszystkie przepraszam. Jeśli ktoś jakiś wyłapie, to proszę dać znać :)

środa, 2 grudnia 2009

Rzecz się stała nieslychana!

Dziś, w taki sam sposób jak zwykle, chciałem się zalogować na bloga, aby móc wyedytować drobną literówkę w poprzedniej notce. Klikam na "zaloguj się" i bez wpisywania loginu i hasła przekierowało mnie... Dokąd? Na mój stary blog, do którego zapomniałem hasła, gdyż po prostu go zaniedbałem. Próbowałem na tym blogu dokonać ekspresji moich myśli poprzez wiersze. Jako że nie będę miał możliwości napisania notki w piątek, to na pocieszenie zamieszczam moje poetyckie wypociny, które znalazłem.

Notki z wierszami datowane są na 6 kwietnia 2009 roku.

Detektyw Logika

Nieustraszony - niczego się nie boi
Zdecydowany - Prawdy szuka
Wynajęty przez rozum
Nigdy się nie poddaje

Żongluje implikacjami
Hipokryta!
Z fałszu się śmieje
A prawdy znaleźć nie może

Podąża poszlakami
Szuka wszędzie
Na matematyce, w labolatorium
Na chemii, biologii i fizyce
Uparty - wszędzie się wciśnie
Ale czy wszystko musi być logiczne?


Cała prawda o Prawdzie

Swą całością nie uraczy
cząstką się szczyci
zamyka się w sobie
obrażona na świat

Każdy ma jej fantom
po swojej stronie
który mu przyświeca
zuchwały szaleństwa blask

Zamęt, ludzie i fałsz
fałszywe nuty
Wszyscy dopisują
by cząstkę Twa odnaleźć

Brutalnie bez sensu
topimy Cię w fałszu bo
wiemy że pośród fałszu
swoją cudowną nutę grasz


W skończonej otchłani wieczności...

lecę...
Delikatny wiatr muska moje policzki.
Ani zimny ani ciepły. Przyjemny.
Czuję się bezpiecznie.
Oderwany od rzeczywistości
spadam w przepaśc, lecz powoli i łagodnie,
z przyjaźnie nastawionym wiatrem.
Unosi on moje delikatnie odprężone ciało
Zamykam oczy. Wokół rozkoszny szum
W kojącą otchłań wieczności
Z codziennych niesnansek życia się przenoszę
Radosny i spokojny bez zbędnych myśli trwam


Wolny jak ptak, moje serce chce spiewac
Z wiatrem we włosach
Z wiatrem kojącym
Z wiatrem subtelnie muskającym moje ciało
Całe ciało, a zarazem każdą częśc z osobna
Od głowy do stóp czuję dotyk wiatru
Zatracam się w nim
Zatracam się w wieczności
A wiecznosc?
Wiecznośc się kończy, a ja się budzę.


Interpretację zostawiam czytelnikom. Może poezja (pomimo że kulawa) zachęci Was do obszerniejszych komentarzy. :)